Przejdź Test, który pozwoli Ci wybrać franczyzę idealną dla Ciebie

Kurier: franczyza punktu kurierskiego to dobry pomysł na biznes?

Czy franczyza punktu kurierskiego to dobry pomysł na biznes? Odpowiedź nie jest jednoznaczna, bo żeby zarobki punktu kurierskiego osiągały oczekiwane poziomy, trzeba spełnić kilka warunków. Jeśli interesuje Cię franczyza Pakersi, BTL logistyk, Epaka czy Ship Center, koniecznie przeczytaj ten artykuł.

Zacznijmy od tego, że nie ważne jaką branżę wybierzesz, czy będzie to stacja benzynowa, czy restauracja, czy punkt kurierski – franczyza może bardzo ułatwić Ci wejście na rynek. Warunkiem jest wybranie odpowiedniego franczyzodawcy, który da Ci więcej niż logo. Niestety nie zawsze się to udaje, ale ten artykuł powinien rzucić nieco światła na polskich franczyzodawców z branży transportowej / kurierskiej / logistycznej.

Dlaczego franczyza punktu kurierskiego ma sens?

Firmy kurierskie działają według banalnej zasady – im więcej przewożą, tym niższe ceny przewozu mają. Jak w mało której branży, skala ma tu olbrzymie znaczenie. Podobnie wygląda to w przypadku franczyzy Żabki czy innej spożywki – zamawiając towar do tysięcy sklepów, negocjują rabaty u dostawców. W większości innych franczyz nie ma takiej zależności i tam główne znaczenie ma rozpoznawalne w całym kraju logo (np. McDonald’s, Orlen).

Punkt kurierski franczyza

Franczyza punktu kurierskiego jest więc całkiem dobrym pomysłem. Dodatkowe zalety to to, że inwestycja w punkt kurierski wymaga znacznie mniejszych nakładów finansowych niż np. stacja benzynowa oparta o franczyzę Orlenu czy wspomniana wcześniej restauracja McDonald’s – to są inwestycje liczone w milionach. Dla porównania, własny punkt kurierski możemy mieć już za 15-20 tysięcy złotych, więc inwestycja jest stosunkowo mała, zwłaszcza jeśli porównamy zarobki punktu kurierskiego z włożoną kwotą. Czasem okazuje się, zwrot z inwestycji osiągamy już po kilku miesiącach.

jak osiągnąć sukces z franczyzą kurierską?

jak osiągnąć sukces z franczyzą kurierską?

Kurier – franczyza której firmy będzie najlepsza?

Mimo że punkty kurierskie coraz cześciej powstają w całej Polsce, to na rynku liczy się w zasadzie kilku graczy oferujących franczyzę punktów kurierskich.

Oprócz tego można znaleźć punkty kurierskie DHL, parcel Shopy DPD i Paczkomaty Inpost. W przypadku tych firm operatorem jest po prostu przewoźnik / kurier. Franczyza dotyczy tylko jednej firmy, co utrudnia pozyskiwanie klientów biznesowych, ponieważ nie da się wybrać dla nich najlepszych przewoźników.

Punkt kurierski – zarobki

Przejdźmy do najważniejszego, czyli pieniędzy. Jakie zarobki generuje punkt kurierski? Oczywiście wiele zależy od franczyzobiorcy prowadzącego konkretny punkt kurierski i od lokalnych uwarunkowań, ale możemy poruszać się w jakichś widełkach – wiadomo, że nawet dobry punkt nie zarobi tyle co stacja benzynowa oparta o franczyzę Orlenu, ale i tak może całkiem nieźle zarobić.

Równie ważne, o ile nie ważniejsze, jest uzyskanie dobrych cen od franczyzodawcy. W uproszczeniu rozliczenia wyglądają tak, że franczyzodawca negocjuje z przewoźnikiem ceny przewozu, a franczyzobiorcy doliczają do tego swoją marżę i w ten sposób ustalają cenę, jaką mogą zaoferować klientowi końcowemu.

W niektórych przypadkach franczyzodawca dolicza jeszcze własną marżę – to zależy od modelu zarobku konkretnej sieci franczyzowej. Niektóre liczą stałe opłaty miesięczne, inne dokładają marżę do każdej przesyłki, a jeszcze inne stosują mieszane modele na zarabianie na punkcie kurierskim.

Zwykle jeśli wysyłamy mało, to bardziej opłaci się marża sieci franczyzowej, a jeśli liczba wysłanych paczek rośnie – lepiej ponieść stałe opłaty, ale zejść z marżą.

Punkt kurierski – zarobki punktu kurierskiego na paczach

Załóżmy więc, że mamy trzech przewoźników stosujących różne modele rozliczeń za przewóz jednej paczki i że wysyłamy 2.000 paczek miesięcznie. Poniższe ceny są wymyślone, w rzeczywistości zalezą od negocjatorów konkretnego franczyzodawcy.

Franczyza – Kurier 1 Franczyza – Kurier 2 Franczyza – Kurier 3
Przewoźnik, z którym franczyzodawca podpisał umowę DPD DHL Inpost
Cena netto przewoźnika 8,50 8,20 8,70
Cena netto po marży narzuconej przez franczyzodawcę 8,50 8,50 8,70
Opłaty paliwowe i drogowe (OPiD) narzucone przez przewoźnika 13,6% 17% 10%
Cena po opłatach paliwowych i drogowych (OPiD) 9,66 9,95 9,57
Cena netto po marży punktu 12,66 12,95 12,57
Cena brutto dla klienta końcowego 15.57 15.93 15.46

Wszystkie sieci franczyzowe wynegocjowały wydawałoby się podobne stawki za paczkę – od 8,20 do 8,70.

Franczyzodawca 2 narzucił niewielką marżę do każdej wysyłanej paczki. Franczyza – Kurier 1 i Franczyza – Kurier 3 nie narzucili żadnej marży.

W dalszej kolejności, do paczki trzeba dodać Opłaty paliwowe i drogowe (OPiD) narzucone przez przewoźnika. Może zdarzyć się, że wielu franczyzodawców będzie wozić tym samym przewoźnikiem, a najczęściej dostajemy dostęp do całej puli przewoźników, z których wybieramy najtańszą obecnie ofertę.

Zakładamy, że w każdym przypadku dokładamy do ceny 3 złote własnej marży.

Do ceny dokładamy jeszcze podatek VAT i mamy ostateczną cenę, jaką możemy zaoferować klientowi końcowemu.

Co ciekawe, Franczyza – Kurier 2, która na początku wydawała się najtańsza, ostatecznie wychodzi najdrożej. Z kolei Franczyza – Kurier 3 okazała się najtańsza, mimo jak by się wydawało najniższej ceny początkowej.

Co to oznacza?

Jeśli wybraliśmy Franczyzę – Kurier 3, rzeczywiście zarabiamy 3 złote netto na każdej wysłanej paczce. Gdyby nasz konkurent zdecydował się na Franczyzę – Kurier 2, musiałby obniżyć swoją marżę na każdej paczce o 38 groszy netto, żeby móc z nami konkurować.

Co to oznacza w praktyce? Przy założonym na początku poziomie 2.000 wysyłek miesięcznie, zarabiałby 5240 złotych – aż o 760 złotych mniej niż my! Nasze zarobki z kolei wyniosłyby 6.000 złotych.

Mimo że  Franczyza – Kurier 2 wydawał się najtańszy, to ostatecznie franczyzobiorca będzie stratny o 760 złotych względem konkurencyjnej sieci punktów kurierskich.

Oczywiście te obliczenia dotyczą tylko najtańszych paczek, na których zarabia się najmniej. Również liczba 2.000 paczek miesięcznie jest raczej niewielka. Analogiczne obliczenia warto przeprowadzić również dla bardziej zyskownych przesyłek – np. wysyłki międzynarodowe czy wysyłka palet kurierem pozwalają punktowi zarobić znacznie więcej – są to kwoty rzędy kilkudziesięciu złotych na sztuce, a paleta zagraniczna to nawet kilkaset złotych. Dodatkową korzyścią z wysyłki palet jest to, że zwykle wysyłają je firmy, które docelowo stają się stałymi klientami i generują pokaźne zyski.

Punkt kurierski – zarobki punktu kurierskiego na paletach

Kurier – Franczyza 1 Kurier – Franczyza 2 Kurier – Franczyza 3
Przewoźnik, z którym franczyzodawca podpisał umowę DPD DHL FedEX
Cena netto przewoźnika 110 120 138
Cena netto po marży narzuconej przez franczyzodawcę 110 132 138
Opłaty paliwowe i drogowe (OPiD) narzucone przez przewoźnika 13,6% 17% 6%
Cena po opłatach paliwowych i drogowych (OPiD) 124,96 154,44 146,28
Cena netto po marży punktu 149,96 149,96
Cena brutto dla klienta końcowego 184,45 184,45

Również mamy te same firmy, jednak jak widać, różnice w cenach przewoźników są już znaczące. Podobnie jak w przypadku liczenia zarobków z paczek wysłanych przez punkt kurierski, franczyzodawca Kurier – Franczyza 2 dolicza swoją marżę do cennika oferowanego franczyzobiorcom.

Okazuje się to zgubne, ponieważ Kurier – Franczyza 1 uzyskał na tyle niskie ceny, że franczyzobiorca Franczyzy 1 po dorzuceniu swojej marży 25 złotych jest w stanie całkowicie wygryźć z rynku Franczyzę 2 i sprawić, że Franczyzie 3 zupełnie nie opłaci się oferowanie wysyłek paletowych – zysk na jednej wyniesie zaledwie 68 groszy i będzie niewarty zachodu.

Kurier – Franczyza 1 może więc zdobyć klientów biznesowych regularnie wysyłających palety, ponieważ na lokalnym rynku praktycznie nie ma konkurencji. Zapewni to stały dostęp do firm, a w przyszłości umożliwi dalsze podwyżki cen.

Punkt kurierski – zarobki punktu kurierskiego na paczkach zagranicznych

Jeszcze lepiej niż na paletach, możemy zarobić na wysyłkach międzynarodowych, więc warto sprawdzić czy takie wysyłki są oferowane w danej franczyzie. Kurier działa w tym wypadku standardowo, czyli odbiera paczkę od klienta, paczka jest przewożona do kraju docelowego i tam inny kurier dostarcza paczkę odbiorcy. Jeśli było pobranie, zostanie wypłacone najczęściej po przewalutowaniu z waluty w kraju docelowym. Wszystko to dzieje się naprawdę ekspresowo, bo w Unii Europejskiej da się dostarczyć przesyłkę nawet poniżej 24h, a do dalszych krajów często w 48h, przy czym w grę wchodzi już transport lotniczy.

O ile w kraju skala działalności danej firmy była istotna, to przy transporcie międzynarodowym – szczególnie lotniczym – ma kolosalne znaczenie. Wysyłka jednej paczki samolotem kosztowałaby majątek, ale przy sprytnej logistyce koszty szybko spadają.

Jeśli sieć franczyzowa podpisze dobrą umowę z przewoźnikiem międzynarodowym (zwykle FedEx / TNT lub lokalne firmy kurierskie), franczyzobiorca może liczyć na naprawdę duże rabaty.

Przykładowo, paczkę wielkości pudełka butów można przesłać po Unii Europejskiej za ok. 100 złotych, z czego 30 złotych to zarobek punktu kurierskiego. Wysyłki do bardziej egzotycznych krajów to już setki złotych, na czym punkt może liczyć ponad 100 złotych zarobku.

Korzystając ze wciąż niskich zarobków w Polsce, wiele sklepów internetowych sprzedaje swoje towary za granicę. Nawet powiększenie ceny towaru o koszty wysyłki jest bardzo atrakcyjne dla odbiorców z bogatszych krajów, takich jak USA czy Japonia. Jeśli więc uda nam się znaleźć sklep internetowy wysyłający po 1 paczce za granicę dziennie, możemy z tego jednego klienta mieć kilkaset złotych zysku miesięcznie.

Przy 10 klientach to kilka tysięcy zysku przy bardzo małym wysiłku.

Jeszcze więcej punkt kurierski może zarobić na wysyłce zagranicznej europalet. Punkt kurierski obsługujący np. lokalnego kowala artystycznego albo renowatora mebli może liczyć na co najmniej kilka wysyłek na miesiąc, a jedna taka wysyłka to cena kilkuset euro, z czego punkt kurierski zarabia 50-100 euro na jednej przesyłce (200 – 400 złotych zarobku na jednej palecie międzynarodowej).

Klienci biznesowi – najlepsze źródło stałych dochodów punktu

Najlepszym źródłem stałych, powtarzalnych dochodów punktu kurierskiego są klienci biznesowi. Raz pozyskany klient biznesowi będzie nam regularnie przynosił spore dochody. Powody są cztery.

  1. Klient biznesowy wysyła znacznie więcej paczek i palet niż indywidualny.
  2. Klient biznesowy wysyła paczki regularnie, a nie od święta.
  3. Klient biznesowy nie ma czasu, więc po podpisaniu umowy nie będzie jej chciał zrywać (o ile wszystko będzie działać sprawnie).
  4. Dla wielu klientów biznesowych koszty mają mniejsze znaczenie niż jakość. Jeśli będziemy stopniowo podnosić ceny wraz ze zmianami w cennikach przewoźników, klient powinien to zaakceptować.

Ponadto klienci biznesowi w przypadku wielu franczyz są obsługiwani albo przez centralę firmy franczyzowej (franczyzodawcę), albo w sposób zautomatyzowany przez system, albo bezpośrednio przez przewoźnika, co oznacza, że po pozyskaniu klienta, jedynym naszym obowiązkiem jest fakturowanie go i — w zależności od konkretnej sieci franczyzowej — obsługa reklamacji i/albo windykacji nieopłaconych faktur. To ostatnie często lepiej robić samemu na poziomie punktu niż angażować centralę, bo mamy bezpośredni kontakt z klientem.

Ile punkt kurierski może zarobić na kliencie biznesowym?

W efekcie z jednego pozyskanego klienta biznesowego możemy mieć tysiące razy większy zysk niż z osoby indywidualnej, która pojawiła się w naszym punkcie. Zakładając, że mała firma (np. lokalny sklep internetowy) wyśle 300 listów/paczek miesięcznie, możemy liczyć na ok. 600 – 1.500 złotych czystego zysku (w zależności od poziomu marży) tylko z jednej obsługiwanej firmy miesięcznie. W ciągu roku taka firma może przynieść nam ponad 10.000 złotych zarobków, a to tylko jedne firma wysyłająca paczki.

Założyliśmy również, że firma jest stosunkowo niewielka. Zdarzają się klienci, którzy wysyłają tysiące paczek, jednak nie można traktować tego jako reguły.

Zarobki punktu na wysyłkach paletowych

Na jeszcze lepsze zarobki możemy liczyć, jeśli skupimy się na klientach wysyłających towary na europaletach. Jeśli firma wysyła 40 palet miesięcznie (dwie dziennie),  nawet przy niewielkiej marży 25 złotych na sztuce, mamy 1.000 złotych zarobku na jednym kliencie punktu kurierskiego. Dodatkowo możemy zarabiać na ubezpieczeniu (ok. 5-10 złotych) i obsłudze pobrania (2-5 złotych), co powiększa nasz zarobek do regularnie  zasilających nasze konto zarobków 1.600 złotych z jednego klienta.

Tu podobna uwaga, jak powyżej – mowa o niewielkiej firmie, które tak dużo nie wysyła. Przy założeniu, że na jednej palecie jest wysyłany towar o wartości 2.000 złotych (np. pralka, fotel albo zderzak samochodowy),  firma wysyłająca 2 palety dziennie miałaby 80.000 złotych miesięcznego obrotu, czyli niewiele, bo od tego musiałaby jeszcze odliczyć koszty zakupu towarów. Są firmy, wysyłające regularnie po kilka palet dziennie, w dodatku za granicę.

Regularne pozyskiwanie klientów – klucz do wysokich zarobków punktu

Sprawdźmy, jak kumulują się zarobki punktu kurierskiego, jeśli raz na tydzień pozyskamy klienta wysyłającego 1 paletę dziennie (5 tygodniowo – soboty i niedziele odliczamy).

zarobki punktu kurierskiego opartego o franczyzę

zarobki punktu kurierskiego – po roku przekraczają 6000 złotych czystego zysku tylko z klientów regularnie wysyłających palety

Widać, że już po 2 miesiącach mamy 1.000 złotych regularnego zysku (i mowa tu zysku, a nie o obrotach – te będą kilka razy wyższe). Po roku regularnego zdobywania zaledwie 1 klienta na tydzień, regularnie pozyskiwane pasywne zarobki z klientów biznesowych wysyłających palety będą wynosiły ponad 6.000 złotych.

Wystarczyło do tego zdobywać 1 nowego klienta na tydzień, co nie jest dużą liczbą. Nawet w niewielkim mieście znajdzie się tyle firm, które wysyłają coś na europaletach i których można pozyskać.

Klienci indywidualni – sposób na dodatkowe zarobki z punktu kurierskiego

Wiadomo jak jest z klientami indywidualnymi – zupełnie nieregularnie jest im potrzebny kurier. Franczyza punktu kurierskiego może jednak na nich nieźle zarobić, szczególnie w okresie szczytu paczkowego (listopad – grudzień), kiedy to nakłada się kilka wydarzeń takich jak black friday, święta, zamawianie prezentów, grudniowe wyprzedaże itd. W efekcie, w typowym punkcie w ciągu 2 miesięcy w punkcie pojawi się tysiąc – dwa tysiące osób.

Klienci indywidualni są dodatkowym źródłem zarobku – nie tak stabilnym jak klienci biznesowi, jednak bardzo istotnym. Z tego też powodu działania marketingowe najczęściej prowadzone są w ich kierunku – roznosi się ulotki, wywiesza plakaty, wystawia potykacze czy prowadzi akcje promocyjne takie jak rozdawanie baloników albo drobnych upominków, które przyciągną do nowootwartego punktu klientów.

Na szczęście rośnie świadomość usług kurierskich, więc chętnych na przesyłki jest coraz więcej.

Zarobki punktu kurierskiego

Zarobki punktu kurierskiego mogą wynosić nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych, szczególnie pod koniec roku, kiedy przesyłek jest najwięcej, jednak to raczej wyjątki niż reguła. Zakładając, że w zwykłym miesiącu nadamy 1.000 – 2.000 paczek i palet, a na każdej wygenerujemy średni zysk 10-14 złotych, możemy liczyć na obrót od 10.000 do 24.000 złotych. Ta wyższa wartość jest możliwa raczej tylko z pracownikiem.

Żeby policzyć jakie zarobki ma punkt kurierski, trzeba jeszcze odliczyć koszty. Najlepiej  samemu policzyć, ile można zarobić.

Rozliczenia między punktem kurierskim a siecią franczyzową

Oprócz zarobków punktu kurierskiego opartego o franczyzę, warto zwrócić również uwagę na model rozliczeń między franczyzodawcą a franczyzobiorcą (punktem kurierskim). Zasadniczo polskie sieci franczyzowe działają na dwóch modelach, jednak zanim do nich przejdziemy, zobaczmy, jak pieniądze krążą między klientem, punktem kurierskim działającym jako franczyza, kurierem, franczyzodawcą, przewoźnikiem i odbiorcą końcowym.

Załóżmy na pozór stosunkowo prostą sytuację, w której klient biznesowy pozyskany przez punkt kurierski oparty o franczyzę nadaje paczkę za pobraniem. Jak w rzeczywistości wygląda przepływ pieniędzy?

  1. Kurier odbiera paczkę od klienta (brak przepływu pieniędzy).
  2. Kurier odwozi paczkę do magazynu przewoźnika (brak przepływu pieniędzy).
  3. Paczka jest przewożona do magazynu docelowego przez przewoźnika (brak przepływu pieniędzy).
  4. Kurier dostarcza paczkę do odbiorcy i pobiera jest pobranie (odbiorca płaci kurierowi).
  5. Kurier przekazuje pieniądze przewoźnikowi.
  6. Przewoźnik – zwykle po kilku dniach – przekazuje pieniądze do sieci franczyzowej.
  7. Franczyzodawca przekazuje pieniądze do klienta, co również może trwać kilka dni.
  8. Franczyzodawca rozlicza się z franczyzobiorcą.

Nas najbardziej interesuje właśnie przepływ pieniędzy między centralą firmy (franczyzodawcą), a punktem kurierskim (franczyzobiorcą), czyli ten ostatni krok. W uproszczeniu rozliczenia odbywają się na dwa sposoby.

  1. Punkt pobiera pieniądze za przesyłki od Klientów i płaci pewną część sieci franczyzowej.
  2. Pieniądze wędrują od razu do sieci franczyzowej, która wypłaca pewien procent  franczyzobiorcy.

Obydwa modele mają wady i zalety. W pierwszym generujemy większy obrót, ale musimy też ściągać pieniądze z niesolidnych Klientów, którzy opóźniają się z płatnościami. W drugim omija nas windykacja płatności, ale otrzymujemy tylko część zysków (np. co 2 tygodnie), a pieniędzmi z przychodu obraca sieć. Jeśli więc nie chcemy zaprzątać sobie głowy windykacją, lepsza będzie opcja druga, chociaż da nam mniejsze obroty. W opcji 2 warto też upewnić się, że dana sieć wypłaca pieniądze od każdego klienta, a nie tylko od takich, których udało się zwindykować i nie potrąci nam nic za windykację. Może więc lepiej zająć się windykacją samemu? Szczególnie jeśli wybieramy franczyzę w mniejszym mieście, gdzie łatwo dotrzeć do dłużnika, bo często jest to znajomy znajomego i osobista windykacja może być znacznie skuteczniejsza niż wysyłanie pism przez kogoś z centrali.

Z drugiej strony, jeśli nie chcemy obracać zbyt dużą gotówką, a jedynie inkasować faktyczne zarobki, to opcja 2 będzie lepsza.